Nie masz wrażenia, że dzisiejszy świat akceptuje tylko pewne ramy i standardy? A ci co wychylają się poza nie są narażeni na hejt bądź krytykę. Obserwuję ilu samozwańczych liderów, mentorów, coach’ów pojawiło się na rynku ostatnimi czasy. Nie krytykuję, a zastanawiam się czym różnią się od tysięcy, którzy działają od lat? Jaką wartość wnoszą dla tych, którzy będą ich słuchać? Czy jest to wiedza merytoryczna? Czy poparta badaniami, doświadczeniem, wiedzą?

Dlaczego mnie to zastanawia?

Jedni pomyślą, że z powodu powołania grupy „Biznes bez hamulców”, która skupia ludzi otwartych na zmiany i chcących zmienić coś w swoim życiu. Inni, że dopadła mnie frustracja, bo nie radzę sobie z konkurencyjną ofertą. Kochani, nic bardziej mylnego! Ja po prostu lubię zauważać zmiany, doceniać piękno konkurencji i uczyć się od innych, którzy wnoszą wartość jednocześnie pozostając sobą.

Ostatnio usłyszałam,

że będąc liderką nie wypada uzewnętrzniać swoich emocji. Lider, to nie człowiek. Lider to osoba, która musi być powściągliwa, pełna opanowania, przemyślanego działania i decyzji opierających się na faktach. W większości się zgadzam, jednak jest jedno ALE. Lider musi być autentyczny i spójny z tym co mówi, robi i myśli. Także wtedy, gdy zdaje sobie sprawę, że nie jest robotem a człowiekiem. Mam w sobie emocje, więc o nich mówię i je pokazuję. Mam wartości, które są dla mnie ważne. To rodzina, wsparcie bliskich, przyjaciół, zaufanie, szacunek i reputacja. Nie jestem liderką z żurnala! Jasno o tym mówię i widzę, że są osoby, które tego nie akceptują. Tak nie wypada! Nie przystoi liderowi! Wtedy sobie myślę: dlaczego tak łatwo oceniacie? I cieszę się, gdy te oceny wystawiane są oficjalnie, kierowane bezpośrednio do mnie, bo mogę oficjalnie zareagować i powiedzieć, dlaczego tak robię. Nie cieszę się, gdy te oceny padają poza forum grupy, gdy powtarza się je za moimi plecami, bo wtedy łatwiej i bezpieczniej. Wtedy nie mogę nic zrobić.

Szanowni,

stworzyłyśmy grupę na Facebooku „Biznes bez hamulców. Jak stać się skutecznym liderem”. Stworzyłyśmy ją z Kasią Olszyńską, bo czujemy, że mamy wartościowe treści do przekazania. Mentorów na rynku jest wielu, uważamy jednak, że znajdzie się miejsce dla tych, którzy niosą wartość. Są praktykami z konkretnymi osiągnięciami w biznesie. Oczywiście – ktoś może powiedzieć, że mamy wysokie mniemanie o sobie: Jaką wartość może nieść kobieta prowadząca działalność gospodarczą przez ostatnie dwadzieścia lat, która przeszła drogę od tyrana do lidera? A co może powiedzieć kobieta, która jest wykształconym trenerem biznesu, zjadła zęby na sprzedaży prowadząc swój zespół w niejednej firmie, a następnie będąc wsparciem największych organizacji i współpracując z top managerami tychże? Taką opinię też szanuję. Ludzie mają do niej prawo. Jest wolny rynek. Każdy może znaleźć sobie lidera i mentora, który najbardziej mu odpowiada. My z Kasią uznałyśmy, że mamy wartościowe treści do przekazania. Dostajemy informację zwrotną, która napawa optymizmem i docenia nasze działania.

Równocześnie chcę podkreślić

moje osobiste podejście do kwestii oczekiwań odbiorcy. Uważaj, bo mogę cię zadziwić, zaskoczyć, a nawet spowodować, że nie będziesz czuł się komfortowo z moim podejściem. Jestem bezpośrednia, bo tego nauczyło mnie życie. Uważam, że warto dzielić się wiedzą w sposób jasny i klarowny, tak, aby druga strona zrozumiała. Jestem też emocjonalna, bo nauczyłam się, że pokazując ludziom siebie, taką jaką jestem, czyli autentyczną, zdobywam ich zaufanie. Nie obnoszę się z tym co posiadam bądź nie, a z tym co myślę, czuję, preferuję. Komentuję wydarzenia otwarcie. Żartuję, bo to pozwala mi na opanowanie stresu, gdy narasta. Lubię otaczać się mądrymi i otwartymi umysłami. Ludźmi, których nie zalewa zgorzkniałość i złość dlatego, że nie dostosowałam się do ogólnie panujących schematów. Doceniam krytykę, gdy jest konstruktywna i podaje fakty, argumenty. Zdania typu: „To nie wypada”, nie mają dla mnie znaczenia, bo to nie jest dla mnie argument. „Jak się nie wpasujesz w moje schematy, to będę cię krytykował. Nie jestem ciekaw świata, a jedynie oznajmiam moją perspektywę”. Hmm masz do tego prawo, jednak nie oczekuj, że ja będę podążać za twoimi oczekiwaniami. Ja kocham zmiany, szczerość, otwartość i ciągłą motywację.

Tak, taka jestem i taka jest ta grupa.

Tego możesz oczekiwać od nas. Że podzielimy się wiedzą posiadaną równocześnie mając nadzieję uczyć się od Was. Że będziemy szczere do bólu, otwarte na zmiany i chętne do dalszego rozwoju. Mam nadzieję, że uznasz to za wartość? W „Biznesie bez hamulców” jest inaczej. I ja, jako lider, też jestem inna. Nie zmienisz świata, skupiając się na ograniczeniach. Zmienisz go znosząc ograniczenia, przede wszystkim swoje.