Drogi Zarządzie,

Wszyscy mówią o motywowaniu pracowników. O sile dobrego feedbacku. Mówią o tym, że aby pracownik dobrze wykonywał swoją pracę to trzeba go doceniać. Nikt natomiast nie mówi o tym, że lider również potrzebuje zauważenia, pochwały. Dlatego, działając w myśl zasady „doceniaj na forum”, uznałam, że napiszę otwarcie co wydarzyło się w ostatnich miesiącach w naszej firmie. Napiszę prawdę o Was. I niech gadają ci złośliwi, że Zarządu się nie docenia, bo to PRZEŁOŻENI. Mam inne zdanie! Dlatego zacznę od:

DZIĘKUJĘ.

Dziękuję za to, że staliście twardo na ziemi, gdy zaczął się i trwał największy kryzys świata. Że podejmowaliście decyzje, analizując wspólnie i na bieżąco każde zagrożenie.

Agnieszko, Pani Prezes,

Tobie szczególnie za to, że wielokrotnie mnie uspokajałaś, pocieszałaś, sprowadzałaś na ziemię, gdy zaczynałam się emocjonować. Za to, że trzymałaś mnie silną ręką tłumacząc, iż  panika, nic nie da. Wiem, że emocje i Tobie nie są obce, ale potrafisz nad nimi zapanować. Dziękuję też za wielogodzinne babskie rozmowy, gdy mogłam się wypłakać, podzielić swoimi lękami i obawami.

Pawle, Panie Prezesie,

Tobie dziękuję za to, że podjąłeś rękawicę! Że nie zrezygnowałeś z funkcji członka zarządu, choć tak byłoby najłatwiej. Wszedłeś do zarządu w lutym bez doświadczenia w pełnieniu takiej funkcji. A w marcu zaczęło się piekło na ziemi i walka o przetrwanie. Ani razu nie powiedziałeś, że masz dość, że rezygnujesz, bo sytuacja jest zbyt trudna. Miałeś do tego pełne prawo. Zrozumiałabym. Nawet ja, będąc na Twoim miejscu, bym to rozważała! Ale Ty zaufałeś. Odpowiedzialność ogromna, sytuacja dramatyczna. Zostałeś i działałeś bardzo przemyślanie, racjonalnie, z dużą odwagą i pomysłowością. Jakby to nie był Twój pierwszy poważny kryzys na tym stanowisku.

BARDZO DOCENIAM Was za to, że stworzyliście zespół. Czułam, że razem pokonamy wszystko.

Aga, doceniam

Twoje niesamowicie skrupulatne i analityczne podejście do pozyskiwania finansowania. Jestem przekonana, że gdyby nie Ty, to wiele wniosków z pakietu tarczy antykryzysowej nie byłoby zaakceptowanych. Dzięki Tobie uzyskaliśmy finansowe wsparcie. Doceniam, ze przeanalizowałaś każdy jeden punkt umowy czy regulaminu, który mieliście podpisać, wyłapując tysiące niezgodności, pytań, wątpliwości. Dziękuję, że mimo nerwów i stresu osiągnęłaś każdy założony cel z tamtego okresu!

Paweł, doceniam

Twoją organizację firmy na miejscu tak, że o nic nie musiałam się martwić. Produkcja szła mimo niepewności i wdrażanych zasad bezpieczeństwa. Że nie było ani jednej reklamacji w tamtym okresie! Że każdy wiedział co ma robić, choć w większości pracowaliśmy w trybie zdalnym. Ze spotkania zdalne prowadziłeś tak jak stacjonarne narady. Że przygotowałeś tablicę sprintów i nadzorowałeś realizację zadań. A ponad wszystko doceniam Cię za niesamowity plik analiz finansowych, którego może nam zazdrościć niejedna firma! Czapki z głów za Twój pomysł, upór i czas, w którym to wykonałeś. Za godziny dyskusji z Panem Arkiem dotyczące kosztów, po których rzeczy wcześniej niemożliwe do prognozowania, stały się błahostką analityczną.

JESTEM WDZIĘCZNA

że stanęliście na wysokości zadania! Że zdaliście prezesowski test zarządzania na medal! Że mogłam i mogę na Was liczyć. Że jesteście odpowiedzialnymi członkami zarządu, którzy są otwarci na inne poglądy i gotowi do dyskutowania każdej spornej kwestii. Że chcecie rozmawiać i potraficie rozwiązywać wspólnie problemy i pokonywać wyzwania. Że mimo tego, iż każdy z nas miał wielokrotnie dość na przestrzeni ostatnich miesięcy, to żadne z Was nie przerzucało swoich emocji na dużej niż chwilę. Że nie staliśmy się grupą zgorzkniałych i narzekających zarządców. Byliśmy ekipą, z której można było brać przykład!

DZIĘKUJĘ, BARDZO DOCENIAM, JESTEM WDZIĘCZNA za Was.

Jestem z Was bardzo dumna! Wiele się od Was nauczyłam przez ten czas. I cieszę się, że mogę opierać się na Waszej pomysłowości, doświadczeniu, analizach.